Co biegało na brodnickich ulicach? Zdaniem naszego Czytelnika - szop pracz. Fot. Nadesłana
Internet obiega alarmujący wpis z Nadleśnictwa Siewierz.
"Wyglądają jak pluszowe zabawki w maskach Zorro, potrafią śmiesznie „myć” jedzenie i są bohaterami filmików podbijających internet psikusami. Superzwierzaki prawda?" - czytamy. "Niestety nie. Szop pracz, to w Polsce groźny gatunek inwazyjny stanowiący poważne zagrożenie dla przyrody i ludzi. (...) Wyjadają jaja z gniazd, polują na chronione ptaki, gady i płazy. Nasza rodzima fauna nie potrafi się przed nimi bronić."
Czy ten szkodnik dotarł już w nasze tereny? Zdaniem naszego Czytelnika - tak.
- Musiałem wyjść z psem na nocną toaletę - relacjonuje nasz Czytelnik. - W pewnej chwili wyskoczyło dziwne bydlę. Kolorystycznie nie mógł to być żaden bóbr. Po kolorach skojarzyło mi się, że może to amerykański szop pracz. Myślałem też o borsuku, ale to zwierzę poruszało się za szybko jak na borsuka. Takiej zwierzyny się w Brodnicy nie spodziewałem.
W brodnickim Nadleśnictwie póki co nie było oficjalnych potwierdzeń obecności szopów praczy.
- Żaden osobnik nie został odłowiony, czy odnaleziony - przyznaje Michał Musierowicz, rzecznik brodnickiego Nadleśnictwa. - Zdarzają się co prawda doniesienia, że ktoś coś widział, ale bez żadnych dowodów.
A czy ktoś z naszych Czytelników również natknął się na niezidentyfikowane zwierzę?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz