Efekt rewitalizacji Dużego Rynku znamy. Ale zrewitalizowano więcej! Przyjrzyjmy się więc Parkowi Jana Pawła II bliżej (kiedyś Park Wolności) i zacznijmy od paru faktów z historii. Zapraszamy do lektury artykułu Stefana Albrechta.
Teren ten był częścią pastwisk należących pierwotnie do miasta. Po sprzedaży łąk prywatnym właścicielom, obszar ten należał od roku 1836 (być może już i wcześniej) do posiadłości zwanej „Arendtshof” i nadal służył do wypasania bydła (Dr Plehn oraz mapa z 1892 r.)
Następną interesującą informację można znaleźć w czasopiśmie „Die Presse, Ostmärkische Tageszeitung Nr.168, 20.07.1912” (tł. moje):
„Strasburg (Brodnica), 18 lipca 1912. Coraz większą popularnością cieszy się kąpielisko miejskie, które wybudowano za 1000 marek dwa lata temu na Drwęcy [na terenie obecnego parku]. W zeszłym roku dochody wyniosły około 1000 marek, w tym roku, wobec tanich biletów dla członków rodziny, wzrosną, ponieważ kąpielisko będzie jeszcze częściej używana. W upalne dni z obiektu korzysta codziennie około 300 osób”.
Na zdjęciu po prawej, widoczne pozostałości po kąpielisku po 1920 roku w dzisiejszym parku Jana Pawła II
I wreszcie tzw. „oral history”. W 2019 r. żyjący jeszcze wówczas brodniczanin opowiadał; „Przed wojną panie, w Parku Papieża, to było jedno wielkie śmietnisko. Przyszli Niemcy, uprzątnęli, usypali mały wał wkoło, nalali wody i już w 40-tym dzieciaki mieli lodowisko. Ile było uciechy! A potem panie, przywieźli duże drzewa z korzeniami, wsadzili i zrobili park”.
Inny brodniczanin potwierdził tę wypowiedź powołując się na wspomnienia swojego ojca.
Tak więc mimo wylewów Drwęcy mieliśmy nieomal w centrum miasta śmietnisko, a w latach ca 1941 / 42 Niemcy założyli na tym podmokłym terenie, park.
A park w tym wówczas często zalewanym miejscu, miał sens.
Tzw. posadzone tam miejskie drzewa, siłą rzeczy, nie rosną w zamkniętych, zwartych drzewostanach i dlatego tworzą większe i gęstsze korony. Mają więcej liści, ponieważ mogą wykorzystać również światło padające z boku. Wolno stojące drzewa maja poza tym zwiększoną wentylację, a co za tym idzie większe parowanie poprzez liście (transpiracja). Transpiracja w przypadku drzew miejskich, jeśli dostępna jest im wystarczająca ilość wody, może być nawet 2–3 razy większa niż w przypadku leśnych drzew. Ogólnie rzecz biorąc, w zależności od gatunku drzewa i lokalizacji, dzienne zapotrzebowanie na wodę wynosi około 2 do 5 litrów na m² powierzchni projekcyjnej korony. W przypadku drzew o średnicy korony wynoszącej np. 4 m, jest to od 25 do 63 litrów wody uwalnianej codziennie do środowiska w wyniku parowania!
Dziś, gdy poziom wód lądowych ogólnie opadł i ryzyko zalania obszaru parku jest stosunkowo niewielkie, można było posadzić nie tylko nowe drzewa zbawiennie działające na brodnicki klimat, ale i krzewy i kwiaty.
Park, to nie Rynek. Rynkowe płyty i pozostałą chałę, skopiowano bezkrytycznie z innych miasteczek. Z parkiem co innego; drzew skopiować się nie da, gdzie stoją tam stoją, na pełny efekt odpowiedzialnej pracy trzeba czekać długie lata, a i na ślepo sadzić ich nie można.
Wycofano się szczęśliwie z konceptów wymagających użycia dużych ilości betonu, park pozostał obszarem naturalnej zieleni z dominującym widokiem Drwęcy, mostów i ruiny zamku.
A dzieci na placu zabaw wprowadzają do całego kompleksu nowe życie.
Nie narzucam mojego zdania, a jedynie się z nim dzielę; zrewitalizowany park przypadł mi do gustu.
Sądzę, że duża frekwencja rodziców z dziećmi, młodzieży i starszych, dodatkowo uzasadnia moje zdanie. Park tętni życiem, a i ja mam swój „kąt” gdzie mogę, patrząc na Drwęcę, oddać się myślom nad maksymą „panta rei”.
Udało się, a to tylko dzięki temu, iż do tej rewitalizacji niezbędna była duża fachowa wiedza, przerastająca niejednego naszego „ważnego” decydenta.
Stefan Albrecht
nuda.veritas@wp.eu
11.03.2024
Źródła, poza podanymi w tekście:
* Hans Plehn, Gechichte des Kreises Strasburg in Westpreussen, Leipzig, 1900;
* Rudolf Birkholz, Der Kreis Strasburg, Osnabrück 1981.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz