Dwa razy przez Wisłę, trzy razy przez Drwęcę, a po drodze uzdrowiskowy Ciechocinek i grajek, który śpiewał nam "znajdź drogę na prom". I tak znaleźliśmy się w Nieszawie. Potem był zamek w Golubiu-Dobrzyniu, a większość trasy mało uczęszczanymi drogami i duktami. Oto wycieczka rowerowa, którą przejechałem w ostatnią niedzielę ze znajomymi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz