Zamknij

Brodnica. Średniowieczna fara z roku na rok nabiera świetności

08:45, 02.09.2022 Aktualizacja: 15:05, 30.01.2023
Skomentuj Fot. Krzysztof Cedro Fot. Krzysztof Cedro

Kościół parafialny pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Brodnicy stał się zabytkiem na mocy wpisu do rejestru zabytków w październiku 1929 roku. Jego budowę rozpoczęto 712 lat temu - w roku 1310. Remonty zostały zapoczątkowane w latach 2009-2010 jeszcze przez ks. Bolesława Lichnerowicza, od 2011 roku kontynuował je ks. dr Krzysztof Lewandowski, a obecnie czuwa nad ich wykonaniem ks. kan. Mariusz Stasiak.

[ZT]28840302[/ZT]

O pieniądze na konieczne remonty z budżetu miasta wnioskuje i pozyskuje Brodnickie Stowarzyszenie Kultury. Drugim źródłem jest Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, trzecim Wojewódzki Konserwator Zabytków, a czwartym – parafia farna. Pieniądze udaje się pozyskiwać również z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zaczęło od dachu

- Najpierw, w 2010 roku przeprowadzona była konserwacja i rewaloryzacja elewacji i dachu kaplicy św. Krzyża – informuje Magdalena Hoga, kierownik Biura Rozwoju i Projektów Europejskich Urzędu Miejskiego w Brodnicy. - Potem przez kolejne lata etapami konserwacji została poddana wieża kościoła.

W kolejnych latach zajęto się konserwacją elewacji, ale także zabytków wewnątrz świątyni, m.in. ołtarza Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.

W ubiegłym roku przeprowadzony był remont dachu nad prezbiterium kościoła. Okazało się, że stan zachowania konstrukcji wykazywał liczne uszkodzenia mechaniczne i biologiczne wywołane żerowaniem owadów.

[ZT]27421254[/ZT]

Wtórnie wzmocnione zostały wówczas elementy średniowiecznej więźby dachowej, która wykazywała duże zawilgocenie wynikające z nieszczelności dachu. Pokrycie dachowe było w bardzo złym stanie technicznym. Wykazywało liczne spękania i ubytki dachówek. Celem zadania było przywrócenie pełnych wartości użytkowych dachu na prezbiterium oraz zabezpieczenie zabytkowej drewnianej konstrukcji dachowej, będącej cennym zabytkiem tradycyjnej ciesiółki średniowiecznej. Podczas prac naprawiono lub wymieniono część konstrukcji dachu, wykonano odeskowanie i montaż pokrycia z papy, zamontowano nowe dachówki i wymieniono orynnowanie.

W czerwcu tego roku przeprowadzony był również remont prezbiterium fary, który polegał na odświeżeniu i jej malowaniu wewnątrz świątyni. W tym samym czasie udało się również przeprowadzić remont plebanii polegający m.in. na zaizolowaniu fundamentów i wykonanie elewacji.

Dobiegają końca prace cokołu zachodniego i remont opaski wokół świątyni.

- Betonowa opaska musi być zbijana, ponieważ kumuluje wilgoć, który przenosi się na ściany – twierdzi Magdalena Hoga. – W jej miejsce wykonywany jest drenaż ze żwiru i kamyków, co pomoże w odprowadzeniu wody i osuszeniu dolnych kondygnacji ścian.

- Remontów wymaga Kaplica Działyńskich od strony ul. Farnej, której koszt oszacowano w kosztorysie kilka lat temu na 300 tys. zł – kontynuuje Hoga. – W tym roku wykonywana będzie część prac o wartości 148 tys. zł. Do tej kwoty 113 tys. zł udało się pozyskać z MKiDN. Prace powinny ruszyć na początku września. Może w przyszłym roku uda się zakończyć remont tej części fary.

A co w planach?

W planach na przyszłość jest malowanie nawy głównej i naw bocznych. Konserwacji wymaga również ołtarz główny. Kilka lat temu jego koszt oszacowano na 600 tys. zł, co przy obecnych cenach może okazać się niewystarczające. Na remont czeka także wikariatka oraz stary dom katechetyczny mieszczący się naprzeciw plebanii. Może wówczas uda się wygospodarować pomieszczenia, których obecnie bardzo brakuje do prowadzenia różnego rodzaju zajęć. Jednym z pomysłów ks. Adama Kordka jest prowadzenie klubu modelarskiego dla dzieci. Wśród innych pomysłów na wykorzystanie sal są warsztaty dziennikarskie, spotkania seniorów itp.

- Naszą troską o zabytkowy kościół farny i wszystkie obiekty służące parafii nie jest tym samym, co odnawianie starych domów, czy nawet rewitalizacja pomników historii, których w naszym mieście jest bardzo wiele – wyjaśnia ks. kan. Mariusz Stasiak, proboszcz brodnickiej fary. – Dlaczego, skoro fara czy kościół szkolny są zabytkami?

Otóż wnoszą one nie tylko wartość historyczną, która upamiętnia życie przeszłych pokoleń, ich wrażliwości i wyznawane wartości.

Troska o kościół, w którym wspólnota sprawuje liturgię, a więc celebruje obecność Boga pośród nas jest wyrazem żywego kościoła, jako wspólnoty wiernych, gromadzących się w tej świątyni. Parafialna świątynia jest odzwierciedleniem wiary pokoleń gromadzących się w niej od wieków. Można stwierdzić, że jest ona w pełni Kościołem, gdy wspólnota katolików sprawuje w niej liturgię, ponieważ wtedy jest prawdziwą ikoną Kościoła.

HISTORIA KOŚCIOŁA

Kościół pw. św. Katarzyny był wznoszony etapami, z fundacji zakonu krzyżackiego albo plebana Mikołaja Wolwelina z Sandomierza. Prawdopodobnie w 1310 roku rozpoczęto budowę prezbiterium, w latach 1340-1370 wzniesiono halowy korpus; w 2. połowie XIV wieku przesklepiono całe wnętrze i powstała część zachodnia kościoła z jedną z dwóch zaplanowanych wież (w jej przyziemiu usytuowano kaplicę pw. św. Krzyża z wystającą od południa 3-bocznie zakończoną apsydą). W 1660 roku nastąpiła druga konsekracja kościoła św. Katarzyny (nie jest znana data pierwszej), dokonał jej biskup Adam Kos. W latach 1907-1908 oraz w 1927 roku wykonano renowację szczytu prezbiterium. W latach 1994-1997 przeprowadzono remont świątyni polegający na malowaniu wnętrza, remoncie wieży oraz konserwacji dwunastu drewnianych gotyckich rzeźb apostołów.

[ZT]26714159[/ZT]

 

(Radosław Stawski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%