Maciej Tuptyński na listę strzelców wpisał się tuż po tym, jak zameldował się po zmianie na boisku. Fot. Paweł Kędzia
Maciej Tuptyński był zdecydowanie najjaśniejszym punktem Sparty przeciwko Unii Gniewkowo. Pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie. Wkrótce po wejściu wpisał się po raz pierwszy na listę strzelców, a w ostatniej akcji meczu wyłożył koledze piłkę do pustej bramki.
Pomimo okresu przedświątecznego, w sobotę na trybunach pojawiło się wielu kibiców brodnickiej Sparty. W dodatku w sektorze gości pojawili się również fanatycy Unii Gniewkowo, co zapewniło gorącą atmosferę przez całe spotkanie.
W pierwszej połowie kibice mogli czuć się zawiedzeni, bo z boiska wiało nudą. Dość powiedzieć, że pierwsza groźna akcja rozegrała się tuż przed zejściem do szatni, gdy wypuszczony prostopadłym podaniem Michał Bartkowski popędził co sił na bramkę Unii, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem piłka po jego strzale przeleciała obok słupka.
Po zmianie stron radości fanom Sparty przysporzył Maciej Tuptyński, który dopiero co pojawił się na boisku. Najpierw w 47. minucie w akcji na szesnastym metrze sprytnym strzałem przelobował bramkarza. Za futbolówką ruszył obrońca Unii Jakub Żywicki, ale ostatecznie wpadł z piłką do siatki. Tuptyński utonął w objęciach kolegów po raz pierwszy.
W 58. minucie "Tupek" po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Arkadiusz Szewczuk przedryblował kilku rywali i wpadł w pole karne Unii, ale zamiast próbować przebijać futbolówkę przez gąszcz nóg, wycofał piłkę piętką na wolne pole. Z prezentu silnym strzałem po długim słupku skorzystał właśnie Maciej Tuptyński.
Spartanie kilkukrotnie mieli jeszcze okazję na podwyższenie, ale ani Szewczuk, ani Jakub Domagalski nie potrafili w dogodnych sytuacjach skierować piłki do bramki rywala.
W doliczonym czasie gry do piłki wstrzelonej na wolne pole dopadł niezmordowany tego dnia Tuptyński. Dostrzegł nadciągającego drugą stroną Domagalskiego i wyłożył koledze podanie do pustej bramki.
Sparta pokonała gości 3:0. Jesienią w Gniewkowie padł remis 1:1.
Natomiast w środę, 8 kwietnia o g. 17 Sparta zmierzy się z bydgoskim Chemikiem w Pucharze Polski.
Sparta Brodnica - Unia Gniewkowo 3:0 (0:0). 1:0 M. Tuptyński (47), 2:0 M. Tuptyński (58), 3:0 J. Domagalski (90+3)
Sparta: Florczak - Wesołowski (63 Kaczyński), Sieczko (45 Dobrowolski), Sternicki (45 Tuptyński), Wiśniewski, Bartkowski, Szewczuk, Brendon (72 Domagalski), Meler, Argalski, Siryk (63 Wysocki)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz