Zamknij

Puchar Polski nie dla Sparty

09:42, 17.06.2011 Aktualizacja: 16:57, 17.10.2025
Skomentuj Puchar Polski nie dla Sparty Felde wyjaśnia sytuację

Dawno nie pojawiło się na brodnickim stadionie ponad pół tysiąca widzów. Ściągnął ich pucharowy mecz finałowy z sąsiadem zza miedzy. Miejscowi kibice wierzyli w odrobienie strat z pierwszego spotkania (było 1:2) i powtórzeniu sukcesu z roku 1984, w którym to żółto-czarni jedyni raz triumfowali w tych rozgrywkach. Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego byłego gracza Sparty Stanisława Szrama. Drużyny wybiegły na murawę w swoich barwach klubowych w asyście najmłodszych adeptów futbolu prowadzonych przez Lucjana Wiśniewskiego. Od pierwszego gwizdka sędziego praktycznie nic się nie działo. Obie drużyny badały się nawzajem, a najlepiej prezentowali się miejscowi kibice dopingujący swych pupili. Dopiero w 21. minucie w pole karne wpadł Arek Kozłowski, a kryjący go obrońca odbił piłkę ręką. Natychmiast zabrzmiał gwizdek i arbiter Liana wskazał na punkt karny. Do piłki podszedł Kozłowski i umieścił ją w siatce. W tym momencie Puchar był nasz i tak śpiewano na trybunach. Gdy sędzia techniczny Andrzej Meller pokazywał po raz pierwszy na naszym stadionie doliczony czas na elektronicznym wyświetlaczu, goście doprowadzili do wyrównania. Po błędzie defensywy gola do szatni zdobył Szymon Moszczyński. To wydarzenie całkowicie zmieniło obraz gry w drugiej połowie. Gospodarze musieli podjąć ryzyko i zaatakować, co skrzętnie wykorzystali lechici. W 55. minucie drugiego gola zdobył Adam Dylewski. Nasi próbowali się odgryzać, ale strzały Kozłowskiego, Rupińskiego i Bały nie przyniosły efektów. Za to rywalom udawało się tego dnia wszystko. Pozostawiony bez opieki w polu karnym Piotr Sarbinowski w 64. minucie podwyższył na 3:1. Kolejne zmiany w Sparcie nie wniosły nic konstruktywnego. Ostatnie słowo należało do Pawła Piceluka, który w końcówce przelobował Iwana Felde i ustalił wynik. Po ostatnim gwizdku piłkarze obu drużyn podbiegli do swoich kibiców dziękując sobie wzajemnie za doping i postawę na boisku. Władze KPZPN w asyście prezesów klubów i pani wojewody uhonorowały medalami, nagrodami i pucharami aktorów środowego meczu. Niestety, w dalszym etapie - już na szczeblu ogólnopolskim, grać będzie Lech Rypin.

FINAŁ PUCHAR POLSKI Mecz nr 2 - Brodnica 15.06 SPARTA UNIFREEZE Brodnica - LECH Rypin 1:4 (1:1) Sparta Unifreeze: Iwan Felde - Adam Sosnowski, Piotr Lamka, Wołodymir Gołowatenko, Jakub Pesta (46. Sebastian Brzóska) - Marcin Rupiński |ŻK| (77. Mateusz Wiśniewski), Damian Magalski, Arkadiusz Kozłowski |GOL: 22.| - Waldemar Szpręglewski (88. Robert Ehlert), Grzegorz Bała, Łukasz Ciechowski. Trener: Dariusz Kołacki, Widzów: ponad 500. Sędzia: Marcin Liana ze Żnina

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%