Zamknij

Dwa zwycięstwa nad LTP Lubanie

10:52, 24.03.2011 Aktualizacja: 20:44, 17.10.2025
Skomentuj Dwa zwycięstwa nad LTP Lubanie Radość po zdobyciu pierwszego gola w rozgrywkach ligowych rundy wiosennej. Pomogli goście, padł ze strzału samobójczego

Mimo dość sprzyjającej pogody zaledwie 200 kibiców zasiadło na trybunach brodnickiego stadionu OSiR w sobotę 19 marca. Wszyscy oczekiwali udanej inauguracji pod kierunkiem nowego trenera Dariusza Kołackiego. Zanim spotkanie z LTP Lubanie się rozpoczęło, piłkarze obu drużyn wraz z trójką sędziowską pod kierunkiem Jarosława Gryckiewicza oraz publiczność na trybunach minutą ciszy uczcili pamięć osób, które zginęły podczas trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii. Miejscowi wybiegli w ustawieniu, które w meczach kontrolnych preferował trener Kołacki. Przed Iwanem Felde wystąpiła czwórka sprawdzonych obrońców: Sosnowski, Lamka, Gołowatenko i Magalski, a przed nimi trójka pomocników: Klonowski, Wiśniewski i Ratkowski. W ataku także trzech szybkich napastników: Kozłowski, Bała i Szpręglewski. Nastawienie ofensywne miało zapewnić dużą ilość bramek i tak się zaczęło. W 4. min z rzutu rożnego zagrywał Kozłowski, a do piłki w polu bramkowym wyskoczył Szpręglewski. Uprzedził go jednak obrońca gości Przemysław Trzciński, który interweniował tak niefortunnie, że wpakował piłkę do własnej bramki. Zespół LTP Lubanie tak się załamał, że na jego bramkę sunęły raz po raz groźne ataki, i tylko kwestią czasu był następny gol. Tymczasem brodniczanie marnowali kolejne okazje, których nie potrafili wykorzystać w 10. min Bała, w 11. Gołowatenko, w 15. Szpręglewski, w 21. ponownie Bała, w 24. Kozłowski i w 30. jeszcze raz Bała. Wreszcie z prawego skrzydła zaatakował Adam Sosnowski, który był ewidentnie faulowany w polu karnym i sędzia Gryckiewicz wskazał na rzut karny. Wykonujący go Mirosław Ratkowski strzelił wprost w bramkarza gości, który jednak był bez szans przy dobitce Bały. Jeszcze nie wszyscy ochłonęli po drugim golu spartan, gdy przyjezdni znaleźli się pod brodnicką bramką. Znowu w roli głównej wystąpił Sosnowski, który tym razem faulował i arbiter po raz drugi w ciągu minuty odgwizdał karnego. Michał Malczuk fatalnie jednak spudłował, i do szatni drużyny udały się przy stanie 2:0 dla Sparty/Unifreeze. Trener Kołacki ostrzegał swych graczy przed lekceważeniem rywala, nakazując uważną grę od początku drugiej połowy, jakby do tej pory był wynik bezbramkowy. Niestety, pół godziny gry po zmianie stron wręcz irytowało obserwatorów. Miejscowi oddali nie tylko inicjatywę rywalowi, ale razili nieporadnością. W pierwszych trzech minutach dwukrotnie od utraty gola ratował gospodarzy Iwan Felde, a raz goście trafili piłką w słupek. Na te poczynania swoich podopiecznych natychmiast zareagował trener Sparty. Po kwadransie dokonał dwóch zmian, a potem jeszcze jednej. Na szczęście rywal nie był w stanie pokonać dobrze broniącego Felde, a kontrataki spartan były coraz groźniejsze. Udaną akcję przeprowadził w 80. min Kozłowski, ale jego dośrodkowania nie wykorzystał Juchnowski. Wreszcie w doliczonym czasie gry, po rozegraniu rzutu rożnego, Szpręglewski zaskakującym strzałem pokonał defensywę i bramkarza przyjezdnych, ustalając wynik meczu na 3:0. - Pierwsza połowa należała zdecydowanie dla nas - stwierdził trener Kołacki. - Mogliśmy nawet prowadzić 5:0, chociaż goście mieli szansę na bramkę z rzutu karnego. W szatni moje uwagi nie dotarły do kilku zawodników i rozegraliśmy sporą część drugiej połowy najgorzej pod moim kierunkiem. Dobrze, że później sytuacja została opanowana i wygraliśmy ten mecz. Cieszę się, że pozytywnie zaprezentował się Waldek Szpręglewski, który swą grę podkreślił bramką. Jestem zadowolony z wyniku, bo wszystkim nam zależało na pierwszym w tym roku zwycięstwie. W Chełmnie musimy zagrać bardziej uważnie, bo rywal będzie groźniejszy. W środę brodniczanie pokonali LTP Lubanie, tym razem w meczu o Puchar Polski. Spartanie w półfinale tych rozgrywek na szczeblu wojewódzkim zagrają mecz i rewanż z wiceliderem III ligi Wdą Świecie. Gola na wagę zwycięstwa, na kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra, strzelił Arkadiusz Kozłowski. A łatwo nie było. Wprawdzie w 2. minucie dla Sparty strzela gola Marcin Rupiński, ale już po kolejnych pięciu było 1:1. W 50. LTP obejmuje prowadzenie. Na szczęście riposta brodniczan jest równie szybka jak gości w I połowie. Wyrównuje w 54. Waldemar Szpręglewski. Kropkę nad i postawił wspomniany Kozłowski.

IV LIGA 16. kolejka - 19 marca 2011 r. SPARTA UNIFREEZE Brodnica - LTP Lubanie 3:0 (2:0) Sparta Unifreeze: Iwan Felde -Adam Sosnowski (55' Sławomir Zakrzewski), Piotr Lamka, Wołodymir Gołowatenko, Damian Magalski - Rafał Klonowski, Mateusz Wiśniewski |ŻK| (60' Arkadiusz Juchnowski), Mirosław Ratkowski |ŻK| (68' Sebastian Brzóska) - Arkadiusz Kozłowski, Grzegorz Bała |GOL: 33.| , Waldemar Szpręglewski |GOL: 90.||ŻK| Trener : Dariusz Kołacki, kierownik: Jan Bronskowski Ponadt gole dla Sparty zdobył w Przemysław Trzciński (samobójczy) w 4. minucie

PUCHAR POLSKI 1/4 (Okręg Kujawsko-Pomorski) - 24 marca 2011 r. SPARTA UNIFREEZE - LTP LUBANIE 3:2 (1:1) Sparta Unifreeze: Felde |ŻK| - Kwiatkowski (53.Magalski), Gołowatenko, Lamka, Pesta, Brzóska (46. Klonowski), Ciechowski (46. Bała), Rupiński |GOL: 2.| , Kozłowski |GOL: 75.| , Szpręglewski |GOL: 54.| , Kovaliow (75. Ratkowski). Trener : Dariusz Kołacki, kierownik: Jan Bronskowski

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%