Pierwszy raz zuchy i harcerze z 28. Drużyny Harcerskiej „Leśne Duchy” z Hufca Brodnica taką akcję zorganizowali dwa lata temu. W ubiegłym roku z powodu pandemii niestety to się nie udało.
– Śmieci jest bardzo dużo, co widać na załączonych zdjęciach – relacjonuje drużynowa Aldona Żurańska. – Cieszymy się, że chociaż trochę posprzątaliśmy nasze okolice, ale niestety jest to mała kropla, patrząc, ile śmieci jest wokół nas. Zachęcam też, aby wszystkie zuchy i harcerze, wybierając się na spacer do lasu lub w swoje okolice, zabrali worek na śmieci i zebrali to, co jest po drodze. Przykre jest to, jak bardzo ludzie śmiecą – tam, gdzie ludzie, tam są śmieci.
A butelki i puszki sprzedamy na własne potrzeby
– Mamy nadzieję, że członkowie naszej drużyny nie zostawią już śmieci tam, gdzie będą, bo wiedzą, ile to pracy, żeby to pozbierać – kontynuuje drużynowa. – Zarówno dwa lata temu, jak i w tym roku naszą pracę docenia pan Marek Hildebrandt i przekazuje nam pieniądze, w tym roku na obóz. Większość członków drużyny jest z Karbowa i dlatego posprzątaliśmy swoje okolice.
[ZT]26963061[/ZT]
W ramach konkursu Gmina Brodnica również przyznała nam pieniądze na obóz. Chociaż w ten sposób możemy odwdzięczyć się za te pieniądze. Chcemy też, żeby dzieci bardziej doceniały przekazane pieniądze i miały poczucie, że na nie „zapracowały”. Zbierając śmieci, segregowaliśmy też butelki i puszki, które mamy nadzieję, że uda się sprzedać i też będą dodatkowe pieniądze dla drużyny. W drużynie mamy też super rodziców, którzy bardzo chętnie pomagają nam w takich akcjach. Na pewno będziemy taką akcję powtarzać i zachęcamy, aby wszyscy przede wszystkim nie śmiecili, ale zbierali też śmieci znalezione na spacerze – podsumowuje Aldona Żurańska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz