W nocy z soboty na niedzielę (5/6 września) Arkadiusz Drozdowski z Brodnicy wybrał się na ryby na jezioro Chojno, blisko miasta. Zasiadł na swoim ulubionym łowisku (dokładnego miejsca nie chce zdradzić) i łowiąc z gruntu złowił wielkiego leszcza. Okaz mierzył 62 cm i ważył 2,9 kg, co kwalifikuje go na Brązowy Medal Polskiego Związku Wędkarskiego (norma to 2,5 kg, na srebrny medal 3 kg, a złoty - 4 kg; rekord Polski to obecnie ponad 7 kg).
Arkadiusz Drozdowski jest członkiem Koła Miejskiego PZW Brodnica, mieszka na jednym w miejskich osiedli, ma 29 lat, żonę i 9-letniego synka.
::news{"type":"see-also","item":"26025398"}
- Wędkarstwo pochłonęło mnie od dzieciństwa przez wyjazdy z moim tatą, z którym często nadal jeżdżę. W ogóle na ryby staram się jeździć w każdym możliwym czasie. Łowię na różnych łowiskach w zależności od pogody i jaka jest pora roku - opowiada brodniczanin. - Łowię metodą spinningową i na spławik, a teraz zacząłem niedawno przygodę z wędkowaniem z gruntu na tzw. sprężynę. Po kilku razach udało się wyciągnąć taki medalowy okaz, który po sporym zanęceniu łowiska na własny sposób zanęcania skusił się na białe robaki i kilka pinek. Na łowisku byłem z kolegą Danielem Skuzą, z którym zawsze udaję się na połowy, i gdyby nie jego szybka reakcja sukcesu by nie było - opowiada pan Arkadiusz. - Ze względu na to, że nasi wędkarze rozkładają ręce na brak dużych sztuk w zbiornikach naszego PZW, dobrze jest im pokazać, że warto mieć cierpliwość i nadzieję.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz