Ludzie nie wierzyli własnym oczom, widząc taką mnogość stoisk i wystawienników na małym skwerku górzeńskiego rynku. Każdy obecny na festynie mógł znaleźć coś dla siebie. Do kupienia, zjedzenia, pooglądania, posłuchania i nauczenia się. Mimo nie najlepszej z początku pogody przy stoiskach stanęli miejscowi przedstawiciele rękodzieła artystycznego. Panie pięknie wyszywające serwety i obrusy, wykonująca na poczekaniu ozdoby z siana Elżbieta Redzińska z Szynkówka, wykuwający samodzielnie i przy pomocy dzieci metalowe detale Mirosław Luda - kowal artystyczny z Zaborowa, ucząca wyrabiania naczyń z gliny na kole garncarskim Agnieszka Magdziak ze Zdrojów oraz jej córka Zelia, która na poczekaniu na zamówienie robiła kolorowe bransoletki z drobnych koralików. Wytrawne kucharki pokazywały, jak ugotować zupę klopsową czy upiec zdrowotną wersję placków tzw. bugajów. Miejscowi i przyjezdni pszczelarze zachęcali do kupna różnych gatunków miodu i wyrobów produkowanych na jego bazie. Z Jeżewa przyjechał z własnymi, domowymi kiełbasami, metkami i serami Marek Klonecki. Mieczysław Babalski z Pokrzydowa sprzedawał swoje ekologiczne makarony, kasze i płatki. Chętnie opowiadał zainteresowanym o zasadach zdrowego żywienia. Byli producenci wyrobów z wikliny oraz producenci biżuterii. Paweł Olender, rzeźbiarz z Jastrzębia. uczył dzieci podstaw posługiwania się dłutem i młotkiem. W trakcie trwania plenerowej imprezy z hukiem, fasonem i warczeniem silników na rynek wjechała kawalkada zabytkowych samochodów i stylowych motocykli. Ich właściciele do Górzna przyjechali z Rypina. Zainteresowani mogli spokojnie obejrzeć niecodzienne pojazdy oraz porozmawiać z ich posiadaczami. Nie zabrakło też elementów muzycznych. Gwiazdą czerwcowej imprezy był popularny zespół ludowy Złoty Krąg z Bobrowa, który na scenie wykonał wiele piosenek i przyśpiewek. Ogromne zainteresowanie wzbudził występ duetu wokalnego Magdalena Cysewska i Michał Hajduczenia, który przy akompaniamencie klawiszowym zaprezentował piękny repertuar znanych piosenek z lat międzywojennych. Zgromadzona pod sceną publiczność klaskała i śpiewała razem z nimi ulubione, stare szlagiery. Z poezją śpiewaną wystąpił pochodzący z Górzna Wojciech Kalinowski, który od lat mieszka w Toruniu. Podczas festynu chętni pod kierunkiem Magdy Sobieskiej wili świętojańskie wianki. Na koniec spotkania zostały puszczone na wodę górzeńskiego jeziora. Letnią imprezę przygotował i zorganizował miejscowy dom kultury, a patronował jej burmistrz Górzna. Obecni na festynie zgodnie wyrażali duże uznanie dla organizatorów imprezy, uznając ją za ze wszech miar udaną. A malejące od pewnego czasu grono wiecznych malkontentów pozostało w milczeniu i zadumie...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu czasbrodnicy.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz