materiały partnera
Pakowanie walizki na urlop to sztuka trudnych wyborów. Zazwyczaj skupiamy się na liczbie strojów kąpielowych, odpowiednich kremach z filtrem i okularach przeciwsłonecznych. Biżuterię dorzucamy na sam koniec, w pośpiechu, często biorąc po prostu to, co nosimy na co dzień do pracy. To błąd, który może kosztować nas utratę ulubionego łańcuszka lub zniszczenie pamiątkowego pierścionka. Słońce, słona woda, chlor w hotelowym basenie i wszechobecny piasek to dla klasycznej biżuterii (złotej i srebrnej) środowisko ekstremalnie trudne. Czy to oznacza, że na plaży musimy rezygnować z blasku? Absolutnie nie. Wystarczy postawić na materiały "do zadań specjalnych".
Stylizacja plażowa (tzw. beachwear) kocha błyskotki. Złocisty łańcuszek mieniący się na opalonej skórze, bransoletka brzęcząca na kostce czy pierścionki na palcach stóp to detale, które robią efekt "wow" na zdjęciach z wakacji. Kluczem do sukcesu jest jednak dobór odpowiedniego kruszcu, który przetrwa kontakt z żywiołami. Tutaj bezkonkurencyjna okazuje się stal szlachetna.
Zabieranie drogiej biżuterii z metali szlachetnych na plażę to ryzykowny pomysł z kilku powodów chemicznych i mechanicznych:

Tu z pomocą przychodzi nowoczesna biżuteria ze stali. Pełną kolekcję odporną na wodę i piasek znajdziesz bezpośrednio pod adresem: https://luamio.pl/bizuteria-ze-stali.
Stal 316L jest materiałem całkowicie antykorozyjnym. Nie reaguje z wodą (nawet słoną!) ani z potem, który w upalne dni wydzielamy intensywniej. Jest też znacznie twardsza od srebra i złota (700-800 w skali Vickersa, podczas gdy srebro ma ok. 70), co oznacza, że piasek nie zrobi na niej wrażenia – nie porysuje się tak łatwo. Jak podaje Wikipedia, stal nierdzewna zawdzięcza swoją odporność warstwie pasywnej tlenku chromu, która ma zdolność do samoregeneracji w kontakcie z tlenem.
Często pytacie: "A co z basenem?". Woda w basenach hotelowych jest mocno chlorowana, by zabić bakterie. Chlor jest silnym utleniaczem, który może powodować pękanie (tzw. korozję naprężeniową) w niektórych stopach złota niskiej próby oraz w biżuterii z elementami lutowanymi.
Stal 316L jest odporna również na chlor. Możesz więc swobodnie pływać w basenie, brać prysznic i korzystać z jacuzzi, nie zdejmując kolczyków czy naszyjnika. W przypadku srebra kontakt z chlorem często kończy się koniecznością profesjonalnego czyszczenia u jubilera.
Nie ma bardziej wakacyjnego dodatku niż łańcuszek na kostce (tzw. anklet). W tym sezonie modne są modele warstwowe (dwa łańcuszki naraz o różnych splotach) oraz zawieszki w morskim klimacie: muszelki, rozgwiazdy, kauri czy delfinki.
Wybierając model ze stali, masz pewność, że zapięcie nie zardzewieje po pierwszej kąpieli, a łańcuszek nie zerwie się podczas gry w siatkówkę plażową (stal jest bardzo wytrzymała na rozerwanie). To detal, który pięknie podkreśla opaleniznę i dodaje lekkości letnim stylizacjom, pasując zarówno do klapek, jak i sandałków na obcasie.
Jeśli lubisz pływać w morzu i nurkować, musisz zadbać o to, by fale nie zabrały Twoich kolczyków.
Mimo że stal jest odporna, warto o nią zadbać po całym dniu plażowania, by zmyć resztki soli i kosmetyków.
Aspekt ekonomiczny jest równie ważny, co estetyczny. Fale morskie bywają zdradliwe i silne, a mokre palce kurczą się w zimnej wodzie, przez co pierścionki łatwo się zsuwają – często nawet tego nie zauważamy! Zgubienie złotej obrączki czy pierścionka z diamentem w piasku to dramat, stres i strata finansowa liczona w tysiącach złotych.
Zgubienie stalowego pierścionka czy bransoletki, które wyglądają identycznie jak złote, ale kosztują 40-80 zł, boli znacznie mniej. Na wyjazdy warto więc spakować "wakacyjny zestaw" ze stali – daje on ten sam efekt wizualny ("million dollar look"), ale zapewnia psychiczny komfort i spokój ducha, że w razie wypadku strata nie będzie bolesna.
Jak każdy metal, stal przewodzi ciepło, ale nie nagrzewa się tak szybko i mocno jak ciemne srebro. Ryzyko oparzenia jest minimalne, chyba że nosisz bardzo masywne, szerokie bransolety.
Nie! Zielony ślad to wynik reakcji miedzi (często obecnej w tanich stopach mosiądzu) z kwasem w pocie. Stal chirurgiczna nie wchodzi w taką reakcję, więc nie zostawia żadnych śladów na ciele, nawet w upale.
Materiał partnera: sklep LuaMio