W przedwojennej Brodnicy wśród wielu organizacji pożytku publicznego działało Towarzystwo Opieki nad Więźniami pod nazwą Patronat. Członkowie rekrutowali się ze środowisk prawniczych
Ta organizacja niosła pomoc „najnieszczęśliwszym z ludzi”, a prezesował jej ksiądz Ossowski. W szeregach Patronatu znalazło się kilkudziesięciu członków. Co ciekawe, w 1938 r. szersze warstwy społeczeństwa Brodnicy nie miały pojęcia, że na terenie miasta w ogóle taka organizacja istnieje. Tymczasem jej działalność przynosiła wręcz nieocenione w korzyściach dobrodziejstwa społeczne. Siła brodnickiego oddziału TOnW koncentrowała się na przejmowaniu „ludzi wykolejonych niejednokrotnie przez najskrajniejszą nędzę i wyrzuconych poza nawias społeczeństwa”, opiekowaniu się nimi, a następnie na zwracaniu ich społeczności jako jednostek nawróconych i w dalszym życiu ogólnie pożytecznych. Towarzystwo Opieki nad Więźniami swoją opieką otaczało również rodziny i dzieci więźniów, mając na celu poprawę stanu moralnego i bytu materialnego więźniów, względnie ich rodzin.
[ZT]24118111[/ZT]
Członkowie Patronatu pomagali więc tak, jak nakazywała Biblia – gdy prawa ręka niosła pomoc, to tak, by nie widziała tego lewa. Pomoc i wsparcie świadczone więc było rodzinom więźniów żyjącym w skrajnej nędzy i niedostatku. Członkowie Patronatu opłacali więc im komorne, kupowali i dostarczali żywność oraz odzież. Zwolnionym z brodnickiego aresztu więźniom wciskano za pazuchę pieniężne zapomogi lub opłacone bilety kolejowe, by mogli wrócić do swoich rodzin. Doprowadzano ich nawet do urzędów, by zarejestrować w Funduszu Pracy jako bezrobotnych w nadziei znalezienia im robót doraźnych i jako takiego zarobkowania.
W Boże Narodzenie 1937 r. członkowie brodnickiego oddziału Patronatu podjęli wysiłek finansowy uwieńczony obdarowaniem blisko 200 więźniów struclami, piernikami i kiełbasą.
Tu komentarz prasowy:
„Wszystkiego tego dokonano ze skromnych środków finansowych, będących do dyspozycji »Patronatu« przez ofiarną pracę pań kuratorek Wierusz-Kowalskiej i Cieszyńskiej. Na ostatnim walnym zebraniu wyrażono szczególne podziękowanie p. Wierusz-Kowalskiej z niezwykle ofiarną i pełną poświęcenia pracę w niesieniu pomocy więźniom i ich rodzinom”.
Prężnie działający członkowie Patronatu ani myśleli poprzestać na niesieniu pomocy materialnej swoim podopiecznym. Zdołali bowiem utworzyć również sekcję oświatową, która miała ponieść kaganek oświaty byłym i obecnym więźniom. Przewodniczącą tej sekcji została pani prokurator magister Karlsowa, a pomagali jej pan prokurator Karls oraz kuratorzy Patronatu – panie Wierusz-Kowalska, Cieszyńska i notariusze brodniccy – Studnicki i N. Łuczkowski.
[ZT]24673449[/ZT]
Zarząd Patronatu uzupełniono poprzez wybór pana sędziego Pyszczyńskiego oraz ponowny wybór ustępujących członków zarządu w osobach panów burmistrza Blokusa i Pawła Gończa. Do komisji rewizyjnej wybrano pana mecenasa Górskiego, referendarza Dorożyńskiego i Janinę Kisielównę, a na zastępców – panów mecenasów Rozwadowskiego i Kazimierza Orlewicza.
Na podstawie:
„Drwęca”, 1938, R. 18, nr 46.
Adresy miast: Brodnicy-Jabłonowa, Lidzbarka i Działdowa, Wydawnictwo Ksiąg Adresowych, Feliks Jeuthe, Grudziądz ok. 1925 r.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz